Bonjour.
Bycie wrednym w stosunku do małych, słodkich,
w dodatku przemoczonych dziewczynek
powinno być zabronione.
Goł łasz jur fakin szuz.
Wycieczka nam się udała na jakieś 101%.
Powstała kraina NIGDZIE.
NIGDZIE jest nawet lepsze od Narnii!
Gdzie jest NIGDZIE? Chyba muszę odpowiadać?
Ale powiem Wam, co tam jest
(wersja moja i Agi).
A więc jest tam taka wielka łąka.
I są okrągłe szałasy. Okrągłe. Szałasy.
I żeby dojść do NIGDZIE, trzeba iść GDZIEŚ.
Eee... więcej nie pamiętam.
Kraina NIGDZIE powstała w nadzwyczajnych okolicznościach.
Wiecie, co mam na myśli.

(bansowanie na stole.
laczki Pawła mnie rozwaliły.)
Wychodzenie z domu w moim domu zawsze wygląda tak samo.
Tak, tato, mam telefon.
Tak, tato, mam parasolkę.
Tak, tato, idę do kościoła/sklepu/na spacer.
Tak, tato, wychodzę z ... .
Nie, tato, nie musisz mnie podwozić.
Nie, tato, nie wiem, kiedy wrócę.
Kiedyś po prostu powiem "wychodzę".
I wyjdę.
Noszenie torebek jest jakieś głupie.
Nie można wziąć kasy do spodni?
Telefonu do kieszeni?
Słuchawek do kieszeni?
Trzeba od razu targać torbę?
...
Dobra, wiem, że potrzebujecie całego tego
arsenału przeciw brzydocie,
pudry, szminki, tusze, kredki.
... so sad.
Płakanie to bardzo ciekawe zajęcie.
Kiedy nie masz nic do roboty.
Takie umiarkowanie zajmujące.
Myślisz o czymś, co wywołuje płacz.
Smarkasz.
Chowasz twarz w dłonie.
Ronisz łzy.
Szlochasz.
Tyle czynności!
Tylko bardzo smutni ludzie nie mają nic do roboty.
Kiedyś myślałam, że trzeba zostać cholernie
skrzywdzonym, żeby już nie chcieć próbować.
Żeby powiedzieć "nie, dosyć, koniec".
Zamknąć się na związki, nie walczyć o szczęście.
Po prostu przychodzi taki moment...
i wszystko się zmienia.
Czasem trzeba podjąć trudne decyzje.
Książka na mnie czeka.
A nawet cztery.
"Wiem, zastanawiacie się: co to jest?
Dzieciak spędza kilka dni w szpitalu i
wszystkie jego problemy są wyleczone?
Ale nie są.
Wiem, że nie są.
Wiem, że to tylko początek.
Muszę postawić czoła moim
zadaniom domowym, szkole, znajomym, tacie.
Ale różnica pomiędzy dziś a ostatnia niedzielą
jest taka, że po raz pierwszy
od całkiem dawna
mogę patrzeć w przyszłość
i widzieć to, co chcę robić w życiu.
Czuję, że mogę... poradzić sobie z tym.
Jeździć na rowerze.
Jeść.
Pić.
Rozmawiać.
Jechać metrem.
Czytać.
Czytać mapy.
Tworzyć mapy.
Tworzyć sztukę.
Skończyć aplikację do Gatesa.
Powiedzieć tacie, żeby się tym nie stresował.
Przytulić mamę.
Pocałować moją siostrę.
Pocałować tatę.
Całować się z Noelle.
Całować się z nią więcej.
Wziąć ją na piknik.
Zobaczyć z nią film.
Zobaczyć film z Aaronem.
Nawet zobaczyć film z Ni-ą.
Urządzić imprezę.
Opowiedzieć ludziom moją historię.
Być wolontariuszem w 3 North.
Pomagać ludziom jak Bobby.
Jak Muqtada.
Jak ja.
Rysować więcej.
Narysować osobę.
Narysować nagą osobę.
Narysować nagą Noelle.
Biegać.
Podróżować.
Pływać.
Skakać.
Wiem, to kiepskie, ale co z tego?
Skakać pomimo tego.
Oddychać.
Żyć."